Poradniki

Aplikacje w podróży

Mój tata jest bardzo staromodny – smartfona może i ma, ale służy mu jedynie do dzwonienia, zaś na komputerze ogranicza się jedynie do strony swojego banku, Allegro i poczty elektronicznej. Ciężko mi uwierzyć, że z powodzeniem jeździ samochodem po całej Polsce, korzystając jedynie z papierowej mapy samochodowej. Jak ty wyobrażasz sobie podróż bez jakichkolwiek aplikacji? Bo ja wcale, dlatego mam na swoim telefonie kilka przydatnych apek, które wspomagają mnie zarówno przed podróżą, jak i w trakcie!

Google Maps

Zupełna podstawa jakiejkolwiek wycieczki, coś, bez czego nie wyobrażam już sobie życia i czasami używam jej nawet w moim rodzinnym mieście, Warszawie. Pokazuje korki, budowy, wypadki, można pewien obszar zapisać sobie w trybie offline, więc mapa będzie działać nawet bez dostępu do Internetu. Ważne jest, by pilnować tych map offlinowych i w miarę na bieżąco usuwać stare obszary i wgrywać nowe, które będą nam potrzebne.

Super opcją dostępną w Mapach Google jest tworzenie map na potrzeby wycieczki. W ten sposób powstała mapa Majorki, którą przygotowałyśmy przy okazji podróży na wyspę w styczniu. Można tam oznaczać miejsca różnymi kolorami znaczników, dzielić na osobne trasy i zaplanować konkretne odcinki do zwiedzania na oddzielne dni. Dodatkową funkcjonalnością Google Maps, która sprawdza się nieco lepiej za granicą niż w Polsce, jest wyszukiwanie połączeń komunikacji miejskiej. Na przykład w Londynie, gdzie z jednej stacji czasem odjeżdża nawet 6 różnych linii metra, używanie Google Maps do sprawdzenia, w którą należy wsiąść, niezwykle ułatwia życie.

Status: darmowa

Dostępność: Android/iOS

Skyscanner/Hopper

Korzystałam z tych dwóch aplikacji naprzemiennie, choć ostatecznie zostałam przy Skyscannerze. Jeżeli szukasz najtańszych połączeń między krajami lub miastami, te aplikacje są dla ciebie! W Skyscannerze masz dużo możliwości filtrowania dostępnych lotów, zaś w Hopperze tworzysz konkretną trasę lotu z punktu A do B i aplikacja będzie ciągle poszukiwać najtańszego połączenia. Gdy znajdzie, uroczy królik poinformuje cię, że oto najtańsze połączenie dostępne na trasie, a także będzie dodawać komunikaty względem prognoz cenowych. Dla przykładu ceny za loty na  terenie USA w okresie wakacyjnym potrafią wzrosnąć nawet dwukrotnie. A gdy już o biletach do Stanów mowa, to najlepiej kupować bilety na wtorki – wtedy przeloty są najtańsze, zarówno międzystanowo, jak i poza granice kraju.

Skyscanner dodatkowo ma opcję rezerwacji aut oraz hoteli, ale podczas podróży nie korzystałam z tych opcji.  A może macie wolny weekend i chcecie gdzieś polecieć, ale nie macie konkretnego pomysłu i ogranicza was tylko budżet? To najlepsza z możliwych sytuacji! Skyscanner oferuje opcję destynacji ‘wszędzie’, dzięki której oznaczacie tylko termin i miejsce wylotu, a aplikacja pokaże Wam, dokąd dolecicie najtaniej.

Status: darmowe

Dostępność: Android/iOS

Booking / Airbnb

Noclegi to niekiedy najważniejsza część planowania wypraw. Dlatego z powodzeniem można korzystać zarówno z Bookingu, jak i Airbnb. To pierwsze umożliwia nam rezerwowanie noclegów w hostelach, motelach,  hotelach, pensjonatach i apartamentach, niekiedy ze śniadaniem wliczonym w cenę, z kolei Airbnb pozwala nam wynająć najczęściej bezpośrednio od właścicieli wille, domy, czy pojedyncze pokoje, a nawet bardziej egzotyczne noclegi, jak igloo. Jak myślicie, w jaki sposób ci wszyscy blogerzy znajdują przepiękne, instagramowe miejsca do spania? W większości przypadków dzięki Airbnb.

Wybierając się w podróż warto rezerwować noclegi wcześniej, by złapać tańsze opcje, choć nie zawsze jest to możliwe i bardzo często trzeba łapać okazję już w trakcie podróżowania. Ciekawostką jest, że będąc w Stanach, bardzo często bardziej opłaca się zaklepać nocleg przez telefon, a niekiedy recepcjoniści mówili nam wręcz, żebyśmy zarezerwowały nocleg przez Booking, bo zapłacimy mniej.

Trzeba pamiętać, że zarówno Booking, jak i Airbnb, pobierają swoje wewnętrzne opłaty. Oczywiście w podsumowaniach zawsze jest pełna transparentność, za co się płaci, ale i tak warto przeanalizować dwa razy, zanim potwierdzimy nocleg. Nie wszyscy udostępniają opcję bezpłatnego odwołania.

Status: darmowe

Dostępność: Android/iOS

Checkmytrip

Poznałam tę aplikację przy okazji podróżowania do Stanów i spodobała mi się na tyle, że postanowiłam zostać z nią na dłużej. Wystarczy wpisać dane lotu, które otrzymujemy od linii lotniczych i aplikacja wprowadzi ją do swojego systemu. Dzięki temu będziesz mieć pod ręką wszystkie najważniejsze informacje, które będą się aktualizować wraz z datą zbliżającą się o wylotu. Numery gate’ów, który terminal, ewentualne opóźnienia, a także rozkład czasowy. I co najważniejsze – dzięki aplikacji możemy przejść przez odprawę – co prawda aplikacja jedynie przenosi nas na stronę przewoźnika, ale jest to o tyle wygodne, że faktycznie mamy to pod ręką i nie musimy szukać na skrzynkach mailowych.

Status: darmowe

Dostępność: Android/iOS

Apple Wallet

Aplikacja, jak sama nazwa wskazuje, dostępna jest dla posiadaczy iPhone. Nie trzeba jej nawet specjalnie pobierać, ponieważ każdy użytkownik ma ją fabrycznie wgraną do swojego smartfona. Jej główną funkcjonalnością, jest zaciąganie z innych aplikacji i gromadzenie w jednym miejscu biletów i potwierdzeń rezerwacji. Jest kompatybilna między innymi z bookingiem, dzięki czemu możemy mieć rezerwacje zarówno przelotów, jak i noclegu dostępne bez konieczności przeszukiwania kilku apek i maili. Dla mnie największą zaletą korzystania z Apple Wallet jest to, że po zaciągnięciu do niej biletów lotniczych, w dniu lotu wyświetlają się one jako powiadomienie na ekranie telefonu, więc wystarczy otworzyć powiadomienie by móc przejść przez całe lotnisko i dostać się na pokład samolotu – nie tylko praktyczne, ale też ekologiczne rozwiązanie – bez drukowania biletów.

Status: darmowa

Dostępność: iOS

Uber

Jeżeli transport publiczny zawodzi, zawsze zostaje Uber. To dosyć młoda aplikacja na rynku polskim, ale z pewnością każdy już o niej słyszał, zwłaszcza przy okazji protestów taksówkarzy w Warszawie. Wystarczy wpisać punkt, do którego chcemy dotrzeć, a także zdecydować, jaki rodzaj transportu wybieramy (można zamówić opcję tańszą- Uber pop, lub droższą – Uber Select, która gwarantuje przejazd samochodem wyższej klasy) i poczekać, aż kierowca zaakceptuje kurs. Wtedy otrzymujemy informację o samochodzie, kierowcy i czasie oczekiwania. Możemy też podglądać autko pana kierowcy, gdzie dokładnie jest.

Ma to swoje plusy i minusy, oczywiście, bo słyszało się też o przypadkach, gdy kierowcy szukali w ten sposób przygody, nie byli najlepszymi kierowcami i ludzie obawiali się o swoje życie, czy po prostu byli chamscy, ale pocieszenie jest takie, że to malutki odsetek, zaś oceny po przejeździe faktycznie mają wpływ na to, czy dany kierowca zostanie w Uberze, czy z niego wyleci. Ważne jest, żeby sprawdzić przed podróżą, czy w kraju do którego się udajemy, jest Uber, bo na przykład we Włoszech nie ma i czasem można zostać na dworcu podmiejskim w środku nocy, bo taksówek na parkingu już nie ma, a panie na infolinii korporacji nie mówią po angielsku, więc nie ma szans na zamówienie przejazdu.

Status: darmowa

Dostępność: Android/iOS

Snapseed/Lightroom CC Mobile

Podróż oznacza jedno – zdjęcia! A żeby nie były to typowe zdjęcia Grażyny i Janusza z wycieczki do Egiptu, należy o nie odpowiednio zadbać. Z pomocą przychodzi naszpikowana funkcjami apka Snapseed do edycji zdjęć z poziomu smartfona. Wystarczy załadować zdjęcie do aplikacji i zacząć obróbkę! Najpierw wybiera się konkretny wygląd zdjęcia, później mamy do wyboru prawie dwadzieścia funkcji, dzięki którym nasze zdjęcia wystrzelą w kosmos i sprawią, że oglądający zapragną być z tobą na tej wycieczce. Gdy skończysz zabawę, wystarczy wyeksportować zdjęcie i opublikować tam, gdzie chcesz.

Praktycznie te same funkcje posiada Lightroom CC dla smartfonów. Działa zupełnie tak samo, jak komputerowy odpowiednik: należy zaimportować zdjęcia do aplikacji, wybrać, które konkretnie chcemy obrobić zdjęcie, pobawić się w edycję, a na sam koniec wyeksportować i opublikować w mediach społecznościowych. Oczywiście aplikacja nie ma wszystkich funkcji, które ma wersja desktopowa, ale w zupełności wystarczy do fotografii mobilnej podczas podróży.

Status: darmowe

Dostępność: Android/iOS

Spotify/ Apple Music

Nie ma, powtarzam: nie ma podróży bez playlisty. Bardzo szybko przekonałam się o tym w Stanach, gdy okazało się, że byłam jedyną osobą, która o tym pomyślała. W dodatku oparłam ją właśnie o zamysł podróży, toteż w playliście Road Trip MIX są same utwory pasujące do szerokiego pojęcia podróży. Są więc klasyki, piosenki kojarzące się przede wszystkim z dalekimi wojażami, bardziej skoczne utwory czy wolniejsze, żeby odsapnąć i mieć czas na myślenie lub podziwianie widoków. Muzyka wbrew pozorom ma spory wpływ na odczuwanie podróży, dlatego warto mieć w zanadrzu swoje ukochane piosenki do posłuchania. Pamiętaj tylko stworzyć odpowiednie playlisty i warto bardzo poważnie rozważyć wykupienie konta premium, by móc słuchać swoich ulubionych playlist bez ograniczeń. Bo można je ściągnąć na urządzenie z aplikacją i odtwarzać w trybie offline. Wbrew pozorom moja playlista oscylująca już na 24h słuchania muzyki w podróży nie zajmuje dużo miejsca.

Dla użytkowników Apple iPhone dostępna jest również aplikacja Apple Music, która jest fabrycznie zainstalowana w telefonie. Działa na takich samych zasadach jak Spotify, lecz nie posiada wersji bezpłatnej.

Status: darmowa/premium płatne 19,90 zł (lub Spotify za 10 zł dla studentów) miesięcznie

Dostępność: Android/iOS

Couchsurfing

Mam straszny problem z Couchsurfingiem, choć przed wylotem do Stanów miałam ogromne nadzieje na zaoszczędzenie pieniędzy i poznanie lokalsów. Niestety odbiłam się od ściany, poznałam historie innych osób spotkanych w podróży i teraz podchodzę do tej aplikacji z ogromną rezerwą. Musisz założyć konto w Couchsurfingu, wypełnić jak najszerzej formularz, dołączyć swoje zdjęcia i… zaczynasz szukać osób w regionie, do którego zmierzasz, które chciałyby przenocować cię za free. Brzmi jak idylla, ale rzeczywistość niestety już zgoła inna, przynajmniej w Stanach. Najczęściej nikt cię nie przenocuje, a nawet jeśli oznaczy, że może zostać hostem, okazuje się w trakcie rozmowy, że jemu chodziło jedynie o spotkanie na piwo. Ponad połowa odwołuje na kilka dni przed albo nawet na dzień przed bez większego powodu, a niektórzy zachowują się w podejrzany sposób i nie bardzo chcesz mieć z nimi do czynienia.

Znajome, które spotkałam w Nowym Yorku przy okazji zwiedzania miały bardzo nieprzyjemną przygodę z Couchsurfingiem, która mogła się skończyć tragicznie, trafiły bowiem, jak podejrzewają, do burdelu. Mężczyzna nie chciał ich wypuścić, kazał zostawić walizki w piwnicy, gdzie potencjalnie miały też nocować… Na samą myśl włos się jeży na głowie, ale dziewczynom udało się stamtąd uciec, więc ostatecznie wszystko skończyło się dobrze, ale nieprędko zdecydują się na Couchsurfing. Także uważajcie i sprawdzajcie  sto razy, zanim się zdecydujecie. I zdecydowanie wybierajcie tę opcję przy większych grupach.

Status: darmowa

Dostępność: Android/iOS